home > galeria > press room

   

Przejdź do: Home | O galerii | Wystawy | Twórcy | Press room | Kontakt |

 

 

Prasa o nas - czytaj:

 
> Tygodnik Tucholski Piórem i obiektywem 23.05.2002

> Gazeta Pomorska Przyszywana ojczyzna 23.05.2002

> wp.pl Domowa galeria osobliwości 17.08.2001

 

DATA I MIEJSCE WYDANIA: Tygodnik Tucholski, 23.05.2002r.

AUTOR:  Leszek Ciżmowski

 

Piórem i obiektywem

    Wernisaż wystawy fotograficznej Bogdana Dąbrowskiego oraz promocja nowej książki Aliny i Kazimierza Wajdów odbyły się w gospodarstwie agroturystycznym "Gacanek".

    "Gacanek" to nie tylko borowiacka agroturystyka, ale także miejsce spotkań ludzi związanych z kulturą, sztuką i ekologią. Taki wizerunek gospodarstwa stworzyli jego właściciele, Ewa i Marek Mieruszewscy. Od samego początku postawili na oryginalność i nawiązanie do tradycji. Nikogo nie zdziwił więc fakt, iż to właśnie w "Gacanku" odbyła się promocja nowej książki Aliny i Kazimierza Wajdów "A sosny wciąż szumią...". Jest to kontynuacja ich poprzedniej książki "O czym szumią sosny w Krzywogońcu".

    Książki państwa Wajdów to krótkie, zwarte, owiane baśniowością opowieści sosen, wprowadzające czytelnika w tajemnicze zawiłości dziejów regionu. Pokazują autentyczne wydarzenia tej ziemi i żyjących tu od wieków ludzi.
- Pochodzę z okolic Wilna, a mój mąż z Krakowa - wyjaśnia pani Alina. - Upodobaliśmy sobie jednak bory i stąd to zainteresowanie tutejszą historią i tradycją. Trochę żałujemy, że zabraliśmy się za to o dwadzieścia lat za późno. Kiedyś byłoby łatwiej dotrzeć do ludzi, którzy mogliby nam coś ciekawego opowiedzieć.
Wnętrza domu państwa Mieruszewskich przyozdobiły fotografie autorstwa Bogdana Dąbrowskiego, który od lat uwiecznia obiektywem te miejsca, które fascynują swoim autentyzmem, a takich na szczęście w borach nie brakuje.

    Spotkanie zakończyło ognisko, które uświetnił grą na gitarze i śpiewem Jan Sabiniarz. Gospodarze "Gacanka" zapewniają, że tego typu spotkania będą się u nich częściej odbywać. - Nasze gospodarstwo ma stać swego rodzaju kameralnym centrum promocji piękna Borów Tucholskich - twierdzi Ewa Mieruszewska. Znając zapał pani Ewy w dążeniu do realizacji swoich zamierzeń, należy sądzić, że tak właśnie się stanie.

 


DATA I MIEJSCE WYDANIA: Gazeta Pomorska 23.05.2002r.

AUTOR: Maria Eichler

Przyszywana ojczyzna

    W gospodarstwie agroturystycznym "Gacanek" w Wielkich Budziskach odbyła się promocja nowej książki Aliny i Kazimierza Wajdów o Krzywogońcu. Bogdan Dąbrowski, fotografik z Bydgoszczy zaprezentował tu swoje prace.

     Autorzy książki - Alina i Kazimierz Wajdowie pochodzą z Bydgoszczy. Przed dwudziestu laty nabyli działkę w Krzywogońcu i zakochali się w Borach Tucholskich. Jeden z miejscowych społeczników, Jan Maniowski zainspirował ich do poszperania w archiwach i odpowiedzi na pytanie, co kiedyś działo się w Krzywogońcu. Tak powstała pierwsza książka - "O czym szumią sosny w Krzywogońcu". Teraz jest już druga - " A sosny wciąż szumią". - Sięgnęliśmy jeszcze głębiej - mówi Alina Wajda. - Do podań i legend.
     Znaki zapytania
     
Wajdowie mają świadomość, że nie są stąd. Ale swoją nową "małą ojczyznę" pokochali równie silnie jak zapamiętane z dawnych czasów Wilno i Kraków, skąd się wywodzą. Podkreślali podczas promocji książki, że nie wszystko być może uda się przedstawić tak, jak czują to "tubylcy". - Dlatego tyle w naszych książkach znaków zapytania - mówią.
     Ginące piękno
     
Goście z przyjemnością oglądali wystawę prac Bogdana Dąbrowskiego, który fotografuje nieskażoną przyrodę. Jak mówił, takich miejsc jest coraz mniej. Gdy tylko ma okazję, rusza w pola i lasy z obiektywem, by uwiecznić ginące piękno.
     Gospodarze - Ewa i Marek Mieruszewscy zadbali, aby gościom niczego nie brakowało. Było coś dla ducha, było też dla ciała.
     Specjalność domu - placuszki zwane gacusiami - spotkały się z powszechnym uznaniem. Potem przyszła pora na rozmowy i słuchanie gitarowych ballad Jana Sabiniarza przy ognisku.


DATA I MIEJSCE WYDANIA: Wiadomości - Wirtualna Polska 17.08.2001r.

AUTOR: LC/KL

Domowa galeria osobliwości

Gospodarstwo Agroturystyczne "Gacanek" w Wielkich Budziskach (woj. kujawsko-pomorskie) to galeria dzieł regionalnych twórców. Nie brakuje tam ciekawych i oryginalnych kolekcji.
    Gospodarze "Gacanka" - Ewa i Marek Mieruszewscy - starali się uatrakcyjnić wnętrze swego domu i dlatego umieścili tam różne interesujące przedmioty. Urządziliśmy małą galerię, którą ciągle staramy się wzbogacać - mówi pani Ewa. Sporo osób do nas zagląda. W jakiś magiczny sposób wieści o tej kolekcji szybko się rozniosły - dodaje.
    Galeria nie znajduje się w żadnym wydzielonym pomieszczeniu. Wszystkie eksponaty stanowią po prostu wyposażenie przestronnej jadalni i przedpokoju, tyle że zostały ustawione na specjalnie podświetlonych półkach, stelażach lub po prostu zawieszone na ścianie. Całość urządzono z niezwykłą prostotą, ale jednocześnie gustownie. Gospodarze zadbali również o oprawę muzyczną. Każdego roku promują innych wykonawców, w tym roku - Marcina Chmarę.
    Sporą część kolekcji stanowią dzieła wykonane przez panią Ewę oraz jej syna Sambora. Mamy takie rodzinne zamiłowanie - mówi pani Mieruszewska. To jednak za mało, dlatego prezentujemy dzieła innych autorów. Drewniane rzeźby wypożyczył nam Marek Tyda, a witraże i kilkadziesiąt wymyślnie pokolorowanych butelek - Natalia Szpajda.
    Gospodarze myślą o zorganizowaniu w przyszłym roku imprezy plenerowej.